Łódź od zawsze była miastem nierozerwalnie związanym z kinematografią. To tutaj rodziły się filmowe legendy, a ulica Piotrkowska pamięta pierwsze projekcje, które elektryzowały publiczność. Dziś, w samym sercu miasta, przy Piotrkowskiej 120 działa Stare Kino Cinema Residence – hotel, który w niezwykły sposób łączy historię filmu z komfortem nowoczesnego noclegu. Z tej okazji porozmawialiśmy z Aleksandrą Choroś, Manager Hotelu, o kulisach tworzenia i prowadzenia tego wyjątkowego miejsca.

Zacne Nocowanie: Czy pamiętacie moment, w którym po raz pierwszy padło: „zróbmy hotel inspirowany filmem”?
Aleksandra Choroś: Na pomysł otwarcia hotelu w klimacie filmowym wpadli właściciele, którzy na fasadzie kamienicy pod adresem Piotrkowska 120 zobaczyli tablicę upamiętniającą 120-lecie powstania w tym miejscu pierwszego stałego kina na ziemiach polskich, założonego przez braci Władysława i Antoniego Krzemińskich w 1899 roku.
ZN: Czy przy tworzeniu koncepcji współpracowaliście z historykami kina i filmowcami?
ACH: Tak, do realizacji projektu zaproszeni zostali eksperci z Centrum Inicjatyw Na Rzecz Rozwoju REGIO, na czele z Maciejem Kronenbergiem – ekspertem turystyki dziedzictwa przemysłowego i filmowego, licencjonowanym przewodnikiem po Łodzi, autorem wielu publikacji, m.in. „Przewodnika po filmowej Łodzi” czy „Przewodnika filmowego po województwie łódzkim”.

ZN: Jak wyglądał pierwszy pokój tematyczny? Czy do dziś jest w ofercie?
ACH: W pierwszej kolejności oddanych do użytku zostało 18 pokoi, które nadal można zarezerwować.
ZN: A który z pokoi był największym wyzwaniem projektowym?
ACH: Najtrudniejsze było zaaranżowanie przestrzeni na poddaszu, ze względu na drewniane stropy i niższe sufity.
ZN: Czy zdarzyło się, że jakiś filmowy motyw odrzuciliście?
ACH: Aktualnie rozważamy zmianę motywu przewodniego pokoju „W ciemności”, ze względu na reakcje Gości – zwłaszcza tych pamiętających czasy wojny. Zależy nam, by każdy czuł się komfortowo.

ZN: Macie pokoje inspirowane polskim i zagranicznym kinem – jak wygląda proporcja?
ACH: 22 pokoje inspirowane są filmami polskimi, a 29 kinem światowym.
ZN: Które z nich cieszą się największą popularnością?
ACH: Goście szczególnie lubią „Kingsajz”, „Czterech pancernych i psa”, „Stawkę większą niż życie”, a także romantyczne pokoje „Śniadanie u Tiffany’ego” czy „Casablancę”. Sporym powodzeniem cieszą się też motywy sensacyjne, jak „Ojciec Chrzestny” czy „Doktor No”.

ZN: A jak reagują goście zagraniczni na polskie filmowe motywy?
ACH: Z myślą o nich powstała część obiektu inspirowana kinem światowym. Piętro w klimacie PRL z pokojem „Kingsajz” zagraniczni Goście początkowo odbierali jako ekonomiczne – ze względu na oryginalne meble, kiczowate tkaniny i płytki. Ale właśnie o to chodziło – żeby poczuli filmowy klimat także w polskim wydaniu.
ZN: Czy gościliście już ludzi z branży filmowej?
ACH: Tak, współpracujemy ze Szkołą Filmową, byliśmy partnerem Festiwalu Szkół Teatralnych i współpracujemy z Łódzką Organizacją Turystyczną. Przewinęło się u nas wiele znanych nazwisk.
ZN: Jakie opinie gości najbardziej was wzruszyły?
ACH: Te, które doceniają nas za to, jacy jesteśmy – mimo braku windy, wąskiego parkingu czy wysokich pięter. To rzeczy, których nie zmienimy i które nas definiują. Wzrusza nas też, gdy Goście doceniają energię naszego zespołu, bo to ludzie tworzą to miejsce.

ZN: A repertuar filmowy – zmieniacie go sezonowo?
ACH: Tak, staramy się dostosować repertuar do sezonu, choć ogranicza nas licencja.
ZN: Jak wybieracie filmy na wieczorne seanse?
ACH: Kierujemy się sercem. Pokazujemy filmy, które sami cenimy i lubimy oglądać. Nasza licencja obejmuje tylko kino zagraniczne, ale czasem puszczamy coś ekstra – najważniejsze, by Goście byli zadowoleni.
ZN: Liczyliście kiedyś, ile plakatów filmowych znajduje się w obiekcie?
ACH: Trochę straciliśmy rachubę, ale będzie ich około 150. Najcenniejszy to „Ziemia Obiecana” Waldemara Świerzego. Uwielbiamy też prace Andrzeja Pągowskiego, który był gościem honorowym na otwarciu naszej Galerii Plakatu Filmowego.

ZN: Organizujecie wesela i bankiety – czy wtedy proponujecie muzykę filmową?
ACH: Zawsze dostosowujemy się do oczekiwań Gości, ale jeśli widzimy, że są otwarci na taki pomysł – chętnie to proponujemy.
ZN: A gdybyście mieli nieograniczony budżet – jaki film zamienilibyście w cały apartament?
ACH: „Ziemia Obiecana”. To najsłynniejszy film o Łodzi i kandydat do Oscara – zasługuje na coś wyjątkowego.
ZN: Czy planujecie nowe atrakcje, jak quizy filmowe albo mini festiwale?
ACH: Tak, stale rozwijamy ofertę. Od września otwieramy nowe sale bankietowe w Ogrodach Geyera na ponad 800 osób – to dla nas ogromne wyzwanie.
ZN: A prywatnie – jaki film moglibyście oglądać bez końca?
ACH: „Buntownik z wyboru”.

ZN: Czy przy rekrutacji pracowników sprawdzacie ich znajomość kina?
ACH: Częściej zapraszamy osoby, które w zainteresowaniach wymieniają kino, ale nie jest to warunek konieczny.
ZN: Na koniec – jakie macie plany na najbliższe miesiące?
ACH: Przede wszystkim Ogrody Geyera i nowa przestrzeń eventowa. To dla nas dużo pracy i ekscytujące wyzwanie.
Więcej o hotelu przeczytacie w naszym tekście:
Stare Kino – filmowy hotel w sercu Łodzi
Stare Kino – Cinema Residence
Piotrkowska 120, 90-006 Łódź
tel.: +48 42 207 27 27
e-mail: recepcja@starekino.pl

