Nie było wakacji bez pocztówki. Kolorowa kartka z widokiem morza, gór albo deptaku w znanym kurorcie była obowiązkowym punktem każdego wyjazdu. Pisało się kilka słów – „Pozdrawiamy serdecznie”, „Całusy znad morza”, „Jest super, pogoda dopisuje” – i już wiadomo było, że bliscy dostaną namacalny ślad naszej podróży. W czasach, gdy telefon stacjonarny w domu mieli nieliczni, a o komórkach nikt nie słyszał, pocztówka była najlepszym sposobem, by podzielić się wakacyjną radością.

Znaczki i widokówki w tysiącach złotych
W latach 80. wszystko liczyło się jeszcze w starych złotych – przed denominacją. Znaczek pocztowy kosztował zwykle od 1 000 do kilku tysięcy złotych PRL, co po 1995 roku oznaczało… grosze. Kartki pocztowe można było kupić już za 2–3 tysiące złotych, a więc równowartość dzisiejszych kilkunastu groszy. Dla porównania – kolekcjonerskie rarytasy, takie jak znaczki z błędami druku, osiągały zawrotne ceny rzędu 150 000 starych złotych, czyli całych 15 zł po przeliczeniu. W codziennym życiu jednak koszt wysłania pocztówki był symboliczny, a radość z jej otrzymania bezcenna.

Moda na postcrossing
Choć mogłoby się wydawać, że pocztówki dawno wyszły z mody, dziś wracają w nowej formie. Postcrossing, czyli wymiana kartek między ludźmi z całego świata, zyskał ogromną popularność. Zamiast zdjęcia na Instagramie – do skrzynki wpada kartka z Japonii, Brazylii czy Nowej Zelandii. To nowoczesna wersja dawnej tradycji, która łączy pokolenia: młodzi odkrywają radość ze stempla pocztowego, a starsi z sentymentem wracają do czasów PRL-u.

Pocztówki z PRL-u na aukcjach
Okazuje się, że stare widokówki z czasów PRL-u to dziś prawdziwe białe kruki. Na aukcjach internetowych potrafią kosztować kilkadziesiąt złotych, a zestawy rzadkich serii osiągają ceny idące w setki. Kartki przedstawiające nieistniejące już hotele, zapomniane ośrodki wypoczynkowe czy charakterystyczne miejskie pejzaże stały się pełnoprawnymi przedmiotami kolekcjonerskimi. Kto by wtedy pomyślał, że pocztówka kupiona za 3 tysiące złotych PRL będzie kiedyś miała taką wartość?

Mały kawałek papieru, wielkie emocje
Pocztówka z lat 80. to coś więcej niż obrazek i znaczek. To klimat tamtych wakacji: zapach smażonej ryby nad morzem, dźwięk góralskiej kapeli w Zakopanem, śmiech przy ognisku na kolonii. Dziś może wysyłamy zdjęcia przez internet, ale żadna wiadomość na ekranie telefonu nie ma tej samej mocy, co kartka, którą trzymasz w ręku.
Masz w szufladzie swoje stare widokówki? Zrób im zdjęcie i podeślij na adres zacnenocowanie@gmail.com. Stworzymy wspólnie galerię wspomnień.

